Snapchat – marketing w 10 sekund

Wśród wielu osób panuje przekonanie, że social media w Polsce to jedynie Facebook. Nic bardziej mylnego. Godnych uwagi serwisów społecznościowych, na których znajdziemy polskich konsumentów jest co najmniej kilka. A wśród nich Snapchat, który w ostatnim czasie z impetem zdobywa serca młodych ludzi.

Czym jest Snapchat i czy można wykorzystać go w działaniach marketingowych? Jest to jedna z pierwszych aplikacji, która oferując użytkownikom przesyłanie efemerycznych informacji, daje coś zupełnie nowego. Zasady korzystania z niej są bardzo proste: zakładasz konto i możesz wysyłać i odbierać do swoich znajomych zdjęcia. Jedynym ograniczeniem jest tu czas: każde zdjęcie po otwarciu jest widoczne maksymalnie przez 10 sekund. Czy da się to wykorzystać w działaniach marketingowych? Wiele przykładów pokazuje, że owszem i to w dość przewrotnym kontekście: ulotność przesyłanych informacji prowokuje konsumentów do poszukiwania dalszych informacji na własną rękę.

Snapchat budzi wiele kontrowersji. Głównie dlatego, że treści wysyłane za jego pomocą szybko znikają i są nieodtwarzalne. Odbiorca widzi je po wyświetleniu przez maksymalnie dziesięć sekund. Potem nieodwracalnie znikają, jednak pozostaje coś o wiele bardziej wartościowego – wrażenia jakie po sobie pozostawiły. Odbiorca zostaje zaintrygowany otrzymanym i widzianym tylko przez krótką chwilę przekazem i czuje niedosyt. Sam próbuje poszukać informacji na temat danego zdjęcia lub filmu. Częstokroć, zaintrygowany odbiorca kontaktuje się z autorem snapa (tak właśnie nazywa się wiadomość wysłana za pomocą Snapchata), by dowiedzieć się więcej na ten temat. Jeśli więc zbudowana strategia i wysyłane informacje będą choć trochę intrygujące, to potencjalni klienci sami do nas przyjdą, mimo, że mieli kontakt z marką przez tak krótki czas. W takim kontekście nie powinniśmy się martwić o to, że logo, które szybko zniknie pozostanie bez echa.

Stawiając na promocję za pomocą Snapchata powinniśmy skupić się przede wszystkim na zaskoczeniu konsumentów, które przerodzi się w chęć poszukiwania dalszych informacji. Zaintrygowanie potencjalnych klientów może bowiem skutkować przekształcenie się z potencjalnych na tych realnych.

 

blog comments powered by Disqus